poniedziałek, 16 września 2013

Rozmieszczenie kamer na przystanku autobusowym

Kliknij na obrazek aby powiększyć

Kto obserwuje monitoring?


Wykonanie tabliczek informacyjnych


Kliknij na obrazek aby powiększyć

wtorek, 10 września 2013

Odpowiedź burmistrza na zapytanie w sprawie zalegających śmieci

Aby powiększyć klilknij na obrazek.

środa, 4 września 2013

wtorek, 3 września 2013

Nie wiadomo jak, ale budujemy. Nowa miejska spółka, nowe posadki?

Od początku kadencji opozycja naciska na burmistrza Wiesława Ordona i większość rady aby zająć się tematem budownictwa wielomieszkaniowego. Rok przed wyborami głos ten został usłyszany i temat znalazł się na sesji Rady Miejskiej. To dobrze! Lepiej późno niż wcale! Jednak jednak kilka spraw które budzą poważne zastrzeżenia! 

Główny problem polega na tym, że władze miasta nie potrafią udzielić odpowiedzi na szereg kluczowych pytań dotycząchych planowanej inwestycji. Przede wszystkim nie wiemy dokładnie jak Gmina zamierza budować ten blok. Mówi się o utworzeniu nowej spółki miejskiej (m.in. Towarzystwa Budownictwa Społecznego). A nowa spółka to wiadomo. Kolejne stanowiska, kolejne posadki i kolejne koszty którymi zostaną obarczeni ( a jakże! ) podatnicy.

Burmistrz nie potrafi zagwarantować, że w bloku budowanym przez Gminę lub jej spółkę mieszkania będą tańsze niż w obiektach budowanych przez prywatnych przedsiębiorców. A jeśli będą droższe to czy nie należy pójść inną drogą? Wariantów jest przecież kilka. Czy chociażby z tego powodu nie należało do tego tematu podejść naprawdę poważnie?

Ponadto:
Radni nie dowiedzieli się kiedy proponowane przez burmistrza Towarzystwo Budownictwa Społecznego będzie powołane, jak będzie zarządzane, jaki będzie sposób naliczania czynszu oraz jakie będą zasady najmu. Kolejne pytania bez odpowiedzi to: jaka dokładnie ilość mieszkań będzie pod sprzedaż, a jaka pod wynajem.

Mimo braku podstawowych informacji burmistrz zwrócił się do Rady Miejskiej aby ta dała mu 70 000 tysięcy złotych na sporządzenie dokumentacji technicznej budynku... Nie wiemy na jakich zasadach mamy budować ale mamy wydać publiczną kasę... Jako, że burmistrz Ordon posiada większość w radzie zgoda na zaciągnięcie zobowiązania w wymienionej kwocie została przyznana. 

Rodzi się więc pytanie o co tutaj właściwie chodzi. Gwałtowne działanie, pozbawione planu i brak rzetelnej informacji dotyczącej projektu musi budzić poważne zastrzeżenia. 

W trakcie dyskusji na sesji Rady Miejskiej radna Janina Lubera (Ratusz) zaproponowała aby kierownictwo urzędu miasta oraz radni zadeklarowali się, że po uwtorzeniu spółki / towarzystwa zajmującego się budową bloku nikt z nich oraz ich rodzin nie będzie w tej spółce/towarzystwie pracował. Oprócz radnych z opozycji nikt z obecnych na sesji takiej deklaracji nie złożył (odmówili złożenia podpisów). 

www.infonowadeba.pl

wtorek, 13 sierpnia 2013

Zagrożone ujęcie wody. Kto straszył a kto mydlił oczy?

Od kilku lat mówię i piszę na temat problemów z zanieczyszczeniami jakie występują na nowodębskim ujęciu wody. Poruszałem także ten temat w swoich wystąpieniach na sesjach Rady Miejskiej. Wielokrotnie próbowano zniechęcić mnie do zajmowania się tą kwestią mówiąc, że rozsiewam "plotki", że żadnego zanieszczyszczenia nie ma, i że generalnie wszystko jest tak jak być powinno a ja nie mam prawa "straszyć" ludzi...

Tymczasem nagle w lokalnych mediach jak grom z jasnego nieba gruchnęła informacja, że "naukowcy z AGH" znaleźli "sposób", który pozwala wyeliminować groźne związki tri i tetrachloroetenu z wód podziemnych. Skuteczność owej metody oszacowano na prawie 90%. 

JAK TO? TO JEDNAK JEST JAKIŚ PROBLEM? - zaczynają pytać ździwieni mieszkańcy. Owszem! I sprawa jest bardzo poważna!

Ślady niebezpiezpiecznych związków w nowodębskich złożach wykryto w 2009 roku. Na początku 2010 roku za sprawą portalu InfoNowaDeba.pl informacja ta przedostała się do opinii publicznej. To właśnie wtedy na zorganizowanej konferencji prasowej burmistrz Wiesław Ordon uspokajał, że "woda w Nowej Dębie jest bardzo dobrej jakości", po czym po pytaniu z mojej strony przyznał, że "są problemy ze złożem".

Wiedziałem wówczas także, że nowodębski samorząd przymierza się do kupna ujęcia wody od Agencji Rozwoju Przemysłu, która swego czasu za stare ujęcie proponowała gminie kwotę 2,2 mln złotych. Jaki interes miałaby Gmina w kupowaniu starego i zagrożonego ujęcia? Wydać miliony złotych na kupno po to by za chwilę wydać kolejne na remont? Przecież to bez sensu. 

Film: Nagranie sporządzono przed wykupieniem przez Gminę ujęcia wody. Padają na nim pytania o stan jakości wody, oraz problemy ze złożem. Nagranie z marca 2010 roku.


Oczywiste jest, że bardziej ekonomiczne byłoby zmuszenie właściciela do modernizacji ujęcia. Należy w tym miejscu przypomnieć, że Agencja Rozwoju Przemysłu nie jest podmiotem prywatnym lecz jest spółką skarbu państwa i wystarczyło sięgnąć po odpowiednie instrumenty ( w tym chociażby zaangażowanie parlamentarzystów, mediów itp.) by skłonić ARP do zajęcia się tematem. Jestem przekonany, że przy właściwym rozegraniu tematu zostałby odniesiony sukces tak jak miało to miejsce chociażby w przypadku wstydliwej sprawy z peronem, czy też pozyskiwaniem środków na dokończenie budowy basenu. 

Czyj sukces?
Tymczasem rządzący "Nasz Samorząd" z Wiesławem Ordonem na czele zadecydowali o kupnu ujęcia wody za kwotę 1,2 mln złotych co burmistrz określił mianem "suckesu negocjacyjnego". Owszem sukces był! Ale nie nasz! Domyślam się, że panowie którzy sprzedali nam to ujęcie za powyższą kwotę po wszystkim otworzyli szampana z radości.  Dla Nowej Dęby była to PORAŻKA NEGOCJACYJNA. Bo owo ujęcie JEŻELI JUŻ  powinno zostać przejęte za symboliczną złotówkę. 


Niemniej w papierowym i internetowym infonowadeba.pl dalej cisnąłem ten temat. Wszak sprawa ta znajduje się w katalogu żywotnych interesów naszej gminy i nie można udawać, że problemu nie ma, a samo wydanie kasy na zakup niczego poza sytuacją budżetu nie zmienia. Pod naciskiem władze scedowały obowiązek stworzenia modernizacji ujęcia na PGKiM (sic!!!) ... Każdy kto spojrzy na strukturę organizacyjną miejskiej spółki szybko zorientuje się że nie posiada ona możliwości skonstruowania tak zaawansowanego projektu i że bez pomocy i aktywnego zaangażowania UMiG nie zostanie on napisany prawidłowo. I tak też się stało! Projekt PGKiM przepadł z powodu braków formalnych a wraz z nim kilka milionów złotych dla naszeg gminy (pisałem o tym na portalu).

Przyjdzie nam za to zapłacić
Dzisiaj możemy przeczytać o wielkim sukcesie i o tym, że gmina będzie pisała projekt na modernizacje ujęcia. Chyba z grzeczności pominęto, że kolejny... Przypominam o tym byśmy mieli pełną świadomość jak wyglądała cała historia z ujęciem i byśmy mogli wiedzieć czy "Ostapko straszył" czy może inni, "starsi i mądrzejsi" MYDLILI LUDZIOM OCZY udając, że nic złego się nie dzieje.

Tak czy owak czekają nas kolejne koszty. Duuuuuuuuuuże koszty.



wtorek, 6 sierpnia 2013

Odpowiedź na interpelacje w sprawie listu środowiska skate'owego

KLIKNIJ NA OBRAZEK ABY POWIĘKSZYĆ

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Mieszkańcy pytają o worki na śmieci

Od jednego z mieszkańców otrzymałem e-mail następującej treści:
Proponuję abyście zajęli się sprawą na dzisiaj jak najbardziej aktualną. Sprawą segregacji śmieci. Zaczyna się drugi miesiąc nowej uchwały Rady Miasta, a tu dalej nie ma worków do segregacji śmieci. Dzwoniłem do PGKiM i usłyszałem odpowiedź, że nie wiadomo kiedy będą worki bo tyle firm zamówiło że nie wiadomo kiedy otrzmamy worki. Narazie mieszkańcy mają pakować i segregowac do czego się da (słowa pani z PGKiM) . Miasto nie jest przygotowane na nowa ustawę. Jak nie jestem przygotowany do egzaminu to nie podchodzę

W tej sprawie zwróciłem się z prośbą o wyjaśnienia do prezesa Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Nowej Dębie, które jest odpowiedzialne za dostarczenie worków.

Odpowiedź udzielona drogą elektroniczną przez prezesa PGKiM p. Antoniego Kapuste:


Gmina Nowa Dęba rozstrzygnęła przetarg nieograniczony na na odbiór, transport i zagospodarowanie odpadów komunalnych z terenu Gminy Nowa Dęba w dniu 21 czerwca br., a z datą 26 czerwca PGKiM Sp. z o.o. podpisało umowę na ten zakres usługi. W dniu 28.06 Spółka złożyła zmówienia na produkcję pięciu kolorów worków na odpady gromadzone selektywnie z nadrukiem danych teleadresowych Spółki. Termin realizacji zlecenia był przewidywany na 30 dni. W pierwszej połowie lipca Spółka dostarczyła mieszkańcom sołectw i osiedli worki będące na stanie magazynu Spółki w kolorach żółtym – plastik, zielonym – szkło, niebieskim – papier, z nadrukiem logo i danych teleadresowych PGKiM Sp. z o.o. W drugiej połowie lipca i do tej pory zaopatrujemy mieszkańców tych nieruchomości w worki koloru żółty – plastik, zielony – szkło, niebieski – papier lecz bez nadruków z danymi odbierającego odpady (PGKiM) – dostępne na rynku w hurtowniach. Ponadto przekazujemy worki bez jakichkolwiek nadruków w kolorach niebieskim i czarnym. Jednocześnie przekazaliśmy mieszkańcom informacje, że wszystkie wystawione odpady segregowane zostaną odebrane, niezależnie od rodzaju worka lub innego opakowania, w jakich zostaną wystawione.
Worki z nadrukiem logo, danymi Spółki i instrukcją określającą rodzaj odpadów na które są przeznaczone, według informacji uzyskanych od producenta, będą przez Spółkę rozdawane właścicielom nieruchomości, (w czterech/pięciu rodzajach i kolorach) przy okazji odbioru odpadów segregowanych (według harmonogramu) począwszy od 13 sierpnia br.
Opóźnienie w produkcji worków wynikło ze zbyt późnego zamówienia, a jednoczesnym bardzo dużym zapotrzebowaniem na worki w miesiącu lipcu, a co jest  związane z natłokiem zamówień na worki u wszystkich producentów w kraju.
Proszę o zrozumienie, że Spółka nie była zainteresowana zakupem worków na zapas w maju lub czerwcu, gdyż w tycz czasie niewiele wiedziano na temat SIWZ przetargu i na temat dodatkowych grup odpadów gromadzonych selektywnie, a po 26 czerwca już był za późno aby na czas zdobyć odpowiednią ilość worków.

czwartek, 1 sierpnia 2013

W sprawie budownictwa wielorodzinnego - ciąg dalszy

ABY POWIĘKSZYĆ KLIKNIJ NA OBRAZEK

środa, 31 lipca 2013

Referendum nie będzie

Jak się okazało inicjatorzy akcji referendalnej nie zebrali wystarczającej liczby podpisów co oznacza, że cała inicjatywa zakończyła się fiaskiem.

W mojej opinii zabrakło umiejętnej kampanii referendalnej. Niestety organizatorzy referendum nie wyszli do ludzi licząc na to, że chwilowy medialny szum i aktywność w internecie sprawi, że mieszkańcy sami przyślą im podpisy. Tak to jednak nie działa. Do ludzi trzeba wyjść i rozmawiać z nimi, czego organizatorzy nie zrobili ( poza jednym spotkaniem na hali sportowej). 

Nie wiem więc czy inicjatorzy referendum byli tak nawini , czy też po prostu ich zapał do waki wyczerpał się już na samym początku wyścigu. Bo w teorie jakoby Janusz Markowicz celowo ropoczął akcje referendalną po to by ją sabotować i w ten sposób wzmocnić Wiesława Ordona wierzyć nie chcę, bo to bardzo źle by świadczyło o kondycji nowodębskiego samorządu. 

Tak czy owak kolejne referendum - wybory - będą w przyszłym roku i one będą prawdziwym probieżem poparcia zarówno dla rządzych jak i opozycji. 

poniedziałek, 29 lipca 2013

W sprawie budownictwa komunalnego

ABY POWIĘKSZYĆ KLIKNIJ NA OBRAZEK

Gdzie staną kamery?

ABY POWIĘKSZYĆ KLIKNIJ NA OBRAZEK

Kolejna interpelacja w sprawie Zalewu

ABY POWIĘKSZYĆ KLIKNIJ NA OBRAZEK

poniedziałek, 22 lipca 2013

TSM rozmważy montaż kamer na Osiedlu Północ

Po zuchwałych kradzieżach samochodów na prośbę mieszkańców, przewodniczący Klubu Radnych Ratusz Marek Ostapko zwrócił się z pytaniem do Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej o możliwość montażu monitoringu na osiedlu w celu zwiększenia bezpieczeństwa. Poniżej odpowiedź Zarządu TSM:


------------------------------------


Tarnobrzeska Spółdzielnia Mieszkaniowa w Tarnobrzegu pragnie Pana poinformować, że mając na uwadze dobro i bezpieczeństwo mieszkańców w najbliższym czasie w ramach prowadzonych prac modernizacyjno-inwestycyjnych na sieci teletechnicznej należącej do TSM, przeanalizuje wprowadzenie monitoringu na osiedlach administrowanych przez Spółdzielnię. 

Pragniemy zaznaczyć,że taka inwestycja wymaga czasu, oraz wiąże się z dużymi nakładami finansowymi (pozwolenia, projekty, ułożenie światłowodów, sprzęt do rejestrowania zdarzeń itp.). Ponadto do stworzenia profesjonalnej i sensownej siatki monitoringu potrzebne jest zgoda i zaangażowanie finansowe innych właścicieli, bądź zarządców sąsiednich terenów.

Dziękując za zainteresowanie tym tematem, oraz ciesząc się że nie jesteśmy osamotnieni w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców, dołożymy wszelkich starań by temat monitoringu został jak najszybciej pozytywnie sfinalizowany.



Z poważaniem:

Zarząd Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej
w Tarnobrzegu 

------------------------------------


Dziękujęmy Zarządowi TSM za szybką i rzeczową odpowiedź w tej sprawie.